z Bogiem na „ty” czy „on”?

Dodano dnia 29/06/2012 | 0 comments

z Bogiem na „ty” czy „on”?

Piątek, Uroczystość apostołów Piotra i Pawła
Mt 16,13-19

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Chyba jednak wygodniej leczyć cudze rany czy pobudzać do myślenia tych innych, uśpionych w swoich niezachwianych i – przynajmniej dla nas – najczęściej chorych przekonaniach. No bo co ty możesz wiedzieć o Kościele, Bogu, wierze, o życiu w ogóle? Ty, znający wszystko z obrzeży. „Za kogo Mnie uważają?” Oni. Co wtedy, kiedy to ja jestem egzaminowany z wiary? Ja. „Za kogo ty Mnie uważasz?”

Różne są spory w Kościele i o Kościół. Dobrze, że one w ogóle są. Znaczy, że komuś zależy… Może tylko niekiedy trochę za mało w nich odwagi jutrzejszego pomyślenia, że chociaż wszyscy jesteśmy ludźmi różnych historii, to przecież jednocześnie również szans na wspólną  przyszłość.

To ważne w Kościele, niewątpliwie, dobre rozeznanie w doktrynalnych klamrach. Ale, czy przede wszystkim po to, żeby nikt z krawędzi nie mącił naszych widowisk? „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. To nie teologiczny niuans czy emocjonalne nastrojenie. Trzeba być już dobrze zadomowionym w Kościele, by odkryć, co w nim liczy się najbardziej. By zainteresować się bardziej Bogiem „swoim” niż „cudzym”, Tym, z którym mogę być na „ty”, a nie tylko na „on”.

ks. Przemek Bukowski scj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *