tak, ale

Dodano dnia 09/02/2012 | 7 komentarzy

tak, ale

Czwartek, V Tydzień zwykły
Mk 7,24-30

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Odrzekł jej: Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom. Ona Mu odparła: Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci. On jej rzekł: Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.

Czy owa poganka, pozostała nią nadal w momencie, gdy przyszła i z wiarą prosiła, by Jezus uwolnił jej córkę od złego ducha? Wydaje mi się, że nie! Wiara bowiem nadała sens jej życiu, a jej córka wręcz otrzymała to życie na nowo, w wolności! Myślę więc o tych wszystkich dzisiaj, którzy jedynie ze strachu przed cierpieniem zwracają się do Boga. Niejeden poddaje tych naszych braci i siostry krytyce, jakoby pozostawali na płaszczyźnie owego „jak trwoga to do Boga”. A ja w nich widzę właśnie dzisiejszą syrofenicjankę, której wiara w to, że Jezus może jej pomóc, choć motywowana strachem, uczyniła osobą wierzącą bardziej, niż niejedną z osób, które na co dzień chodziły w gronie uczniów Jezusa.

Z błogosławieństwem +
ks. Michał Olszewski SCJ
www.slowopana.com

7 komentarzy

  1. Dziekuje za te slowa.

    Znajomy ksiadz, ktory zostal niedawno przeniesiony do nowej parafi powiedzial, ze jest tam duzo ludzi szukajacych Boga.
    – To swietnie – odrzeklam. – Dobrze, gdy ludzie szukaja.
    – Ludzie sa egoistami. – Odrzekl ksiadz. Ton jego glosu byl nieprzyjemnie sarkastyczny. – Przychodza do Boga jak cos traca.
    Troche mnie zabolala ta sarkastyczna pogarda. Ja tez wrocilam do Boga gdy przyszedl kryzys. Bog tak wlasnie dziala. Zabiera nam nasze bozki ( zdrowie, pieniadze, przyjaciol, etc.) zebysmy spojzeli na Niego. I ma nadzieje, ze jak Go zobaczymy, to sie zakochamy. On ma taka nadzieje…

  2. „Ona Mu odparła: Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci.”
    Może to dziwne, że nie słowa Jezusa, przykuły dziś moją uwagę, ale słowa Matki. Jej troska o okruchy chleba, spadające na podłogę, na ziemię… czy ja się też troszczę? czy zbieram je z pieczołowitością ze stołu, czy całuję kromkę chleba podnosząc z podłogi? Co robię z ułomkami chleba?
    Dziękuję Ci Jezu, że nie odrzucasz i dziś „psów”, Ty ich wręcz cały czas szukasz, by nakarmić swoim Ciałem-Chlebem.

  3. Dziękuję za dzisiejszy komentarz:)

  4. Ostatnio pracowałam wśród ludzi – ochrzczonych, aczkolwiek z daleka od Kościoła, a przez to nierozumiejącego Bożej miłości, chciałam coś przekazać tym ludziom, ale jak tylko powiedziałam słowo o wierze i Kościele od razu wylały się słowa pełne goryczy na księży. Widząc iż mówią tak, dlatego, że mają bardzo duże wyrzuty sumienia i chcąc wybieli się przed innymi w swoim myśleniu – zamilkłam – wiedziałam, że tak nie dotrę do tych ludzi a wręcz przeciwnie wzbudzę tylko bunt. A to nie o to chodzi, zły duch cały czas chce nas skłócić i odciągnąć od Jezusa.
    Zamilkłam, ale przemyciłam parę słów Bożych – resztę pracy pozostawiłam Duchowi Świętemu. Jednej kobiecie którą Bóg postawił mi na drodze dałam książkę Cataliny Rivas „Tajemnica mszy świętej” po przeczytaniu tej książki powiedziała mi, że ma ogromny problem i boi się bo jej myśli często biegną w oskarżenia innych ludzi i czasami są bluźniercze i że martwi się tym, że idzie do Boga na zasadzie „jak trwoga to do Boga”. Powiedziałam jej wtedy, żeby się nie martwiła tym, tylko przychodziła do Jezusa bo on nam wybacza wszystko, ale zaznaczyłam, że moja wypowiedź nie zwalnia jej od pracy nad sobą. Cieszę się, że Pan włożył w moje usta te słowa i dał mi tym samym naukę dla mnie samej.
    Dziękuję ks. Michale za całą ks. posługę, za przywracanie mnie na łono Ojca mojego Boga Wszechmogącego. Pozdrawiam w miłości Jezusa Chrystusa

  5. piękny komentarz księdza Michała – podnosi na duchu
    dziękuję Ci Boże Ojcze, że są tacy kapłani, którzy jak Jezus wierzą w człowieka, nie oceniają, nie osądzają – wierzą i pomagają, przygarniają i pocieszają, kładą ręce i w imię Pana uzdrawiają, głoszą Słowo z mocą samego Jezusa, są przy człowieku tak jak Chrystus … dziękuję Ci za tych świętych kapłanów i modlę się aby było ich coraz więcej

  6. Jezus Miłosierny czeka na każdego człowieka,na tego, który jest daleko od Niego,błądzącego,na cierpiącego w samotności…czeka na ludzi na których patrzyłam czasami ze zgorszeniem…na Ciebie i na mnie…Dziekuję ksiedzu za otworzenie mi oczu i serca:)

  7. „Dziękuję Ci Jezu za tyle chwil zrozumienia…

    za Twoje kochane, dobre serce –

    najlepsze, jakie można mieć!

    Dzięki Tobie wiem,

    że proste rzeczy tak naprawdę

    są najważniejsze…

    Zawsze mogę liczyć na Ciebie.

    Dziękuję…

    Kiedy stajesz przy mnie i mówisz,

    że dam sobie radę, tak się dzieje!

    Dziękuję Ci…”

    Dziękuję Ci Jezu za wszystkich wspaniałych,gorliwych kapłanów,którzy pozyskują ludzi dla Chrystusa,zło dobrem zwyciężają i żyją potężną wiarą prowadzeni przez Ducha Świętego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *