rachunek za Boga

Dodano dnia 24/02/2012 | 1 comment

rachunek za Boga

Piątek po popielcu
Mt 9,14-15

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? 15 Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

I znowu próba wystawiania Bogu rachunku za Jego dobroć i bezinteresowność. „Dlaczego ci nie poszczą, jak my?” Pan Bóg jest większy niż moje serce, dzięki Bogu. Bo z naszą (bez)interesownością to już jest większy kłopot. I może trzeba zaryzykować tezę, że On nawet lubi, kiedy tak Go wyzyskujemy, z wyrachowaniem „wystawiamy na próbę”, szukamy z Nim swojego interesu. Żeby np. zasiąść na wiecznej uczcie weselnej czy coś tam jeszcze bardziej przyziemnego. Co innego jednak, gdy nasz interes polega na tym, żeby On tak „po chrześcijańsku” innym dokopał, upokorzył, upomniał, bo np. jest niedobrą matką. Prosta łamigłówka. Wyrzucając tym „nieposzczącym”, sami stajemy się swym własnym przeciwieństwem. Niepotrzebnie. Przynajmniej Bóg niech pozostanie bezinteresowny!

ks. Przemek Bukowski scj

Jeden komentarz

  1. Panie, dopomóż mi, bym w czasie swojego poszczenia, była na zewnątrz radosna, uśmiechnięta, a smutek i przygnębienie uczyń niewidocznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *