przebacz

Dodano dnia 21/06/2012 | 28 komentarzy

przebacz

Czwartek, św. Alojzego Gonzagi
Mt 6,7-15

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

Przez te kilka lat posługując modlitwą o uzdrowienie oraz egzorcyzmując, dostrzegam wielką zależność między uzdrowieniem i uwolnieniem a przebaczeniem z serca. Otóż często jest tak, że ludzie chorują, gdyż nie przebaczyli! Brak przebaczenia jest niejednokrotnie największą przeszkodą na drodze zstępowania łaski. Prośmy więc dzisiaj o serce otwarte i gotowe przebaczyć wyrządzone mu krzywdy.

Z błogosławieństwem +
ks. Michał Olszewski SCJ
www.slowopana.com

28 komentarzy

  1. ” Wybaczam sobie moją niedoskonałość
    a bliznim wyrządzone mi krzywdy i urazy.
    Wybaczam Sobie.
    Wybaczam Tobie.
    Wybaczam Wszystkim. ”

    http://www.e-dr.jezuici.pl/modlitwa/metody/modl_przebaczenia.htm

    • Dziękuję za link do wykładu o przebaczeniu o. Roberta DeGrandis, SSJ. Zarówno Bożenka jak i Ty miałyśmy podobne skojarzenia z tematem ewangelii. To nie przypadek :). Niech Duch Święty działa bez ograniczeń w naszych sercach. Pozdrawiam serdecznie.

        • Bożena, dziękuję serdecznie za ten link. Bardzo lubię vox eremi. Paulini + przyjaciele pięknie śpiewają. 🙂

          • Agnieszko,uwielbiam słuchać O. Augustyna Pelanowskiego.
            Mogłabym słuchać tego człowieka godzinami…zresztą podobnie jak ks.Michała:)
            Polecam Ci serdecznie „Oto Ja posyłam anioła przed tobą”. Moim zdaniem dla ludzi w każdym wieku.

          • Bożenka, znam bardzo dobrze o. Pelanowskiego. Paulini to „prawdziwi bibliści”. Chodzę czasem na Skałkę, żeby posłuchać, choć na stronie http://www.seminarium.paulini.pl/konferencje.html jest prawie wszystko. Polecam, dziękuję i pozdrawiam. 🙂

      • 🙂

        „Jakże wielkie jest miłosierdzie Pana
        i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają,
        albowiem ludzie nie wszystko mogą
        i żaden człowiek nie jest nieśmiertelny.” /Syr 17, 29-31/

        Tak, oby Duch Święty zawsze mógł działać bez ograniczeń w naszych sercach!
        Pozdrawiam ciepło! 🙂

  2. Modlitwa przebaczenia

    PANIE JEZU CHRYSTE,

    proszę Cię dzisiaj, abym przebaczył wszystkim ludziom, których spotkałem w moim życiu. Wiem, że udzielisz mi siły, abym mógł tego dokonać i dziękuję Ci, że kochasz mnie bardziej niż ja sam siebie i bardziej pragniesz mego szczęścia, niż ja go pragnę.

    OJCZE, przebaczam Ci te wszystkie momenty, kiedy śmierć weszła w moją rodzinę; chwile kryzysu, trudności finansowe i te wydarzenia, które uznałem za karę zesłaną przez Ciebie – gdy inni mówili: „Widać Bóg tak chciał”, a ja stałem się zgorzkniały i obraziłem się na Ciebie. Proszę dzisiaj, oczyść moje serce i mój umysł.

    PANIE MÓJ, przebaczam SOBIE moje grzechy, winy i słabości oraz wszystko to, co złego jest we mnie lub, co ja uważam za złe. Wyrzekam się wszelkich przesądów i wiary w nie, posługiwania się tablicami do seansów spirytystycznych, uczestniczenia w seansach, czytania horoskopów, odczytywania przyszłości, używania talizmanów i wymawiania zaklęć na szczęście. Wybieram Ciebie jako mojego jedynego PANA I ZBAWICIELA. Napełnij mnie swoim DUCHEM ŚWIĘTYM.

    Następnie przebaczam sobie branie Twojego imienia nadaremno, nie oddawanie Ci czci przez chodzenie do kościoła, ranienie moich rodziców, upijanie się, cudzołóstwo, homoseksualizm. Ty już mi to przebaczyłeś w sakramencie pokuty, dziś ja przebaczam sobie samemu, także aborcję, kradzieże, kłamstwa, oszustwa, zniesławianie innych.

    Z całego serca przebaczam mojej MATCE. Przebaczam te wszystkie momenty, w których mnie zraniła, gniewała się na mnie, złościła się i karała mnie, gdy faworyzowała moje rodzeństwo Przebaczam jej to, że mówiła, iż jestem tępy. brzydki, głupi, najgorszy z jej dzieci i że dużo kosztuję naszą rodzinę. Kiedy wyjawiła mi, że byłem niechcianym dzieckiem, przypadkiem, błędem lub nie urodziłem się tym, kim ona by chciała. Przebaczam jej to.

    Przebaczam mojemu OJCU. Przebaczam mu te dni i lata, w których zabrakło mi jego wsparcia, miłości, czułości lub choćby uwagi. Przebaczam mu brak czasu i to, że mi nie towarzyszył w ważnych momentach mojego życia; jego pijaństwo, kłótnie i walki z mamą lub moim rodzeństwem. Jego okrutne kary, opuszczenie nas, odejście z domu, rozwód z moją mamą lub jego zdrady – przebaczam mu to.

    PANIE, tym przebaczeniem pragnę ogarnąć również moich BRACI I SIOSTRY. Przebaczam tym, którzy mnie odrzucali, kłamali o mnie, nienawidzili mnie, obrażali się na mnie, walczyli ze mną o miłość naszych rodziców, ranili mnie lub krzywdzili fizycznie. Przebaczam tym, którzy byli dla mnie okrutni, karali mnie lub w jakikolwiek inny sposób uprzykrzali mi życie.

    PANIE, przebaczam mojemu MĘŻOWI/ŻONIE brak miłości, czułości, rozwagi, wsparcia, uwagi, zrozumienia i komunikacji, wszelką winę, wady, słabości i te czyny i słowa, które mnie raniły i niepokoiły.

    JEZU, przebaczam moim DZIECIOM ich brak szacunku do mnie, nieposłuszeństwo, brak miłości, uwagi, wsparcia, ciepła, zrozumienia. Przebaczam im ich złe nawyki, odejście od Kościoła, wszelkie złe uczynki, które wzbudziły mój niepokój.

    MÓJ BOŻE, przebaczam rodzinie mojego współmałżonka i dzieci: teściowej/teściowi, synowej/zięciowi i pozostałym, którzy przez małżeństwo weszli do mojej rodziny, a którzy traktowali ją z brakiem miłości. Przebaczam im słowa, myśli, uczynki i zaniedbania, które zraniły mnie i zadały mi ból.

    PANIE, proszę Cię, pomóż mi przebaczyć moim KREWNYM: babci i dziadkowi, ciotkom, kuzynom, którzy może ingerowali w sprawy naszej rodziny, a zaborczo traktując moich rodziców – spowodowali w niej zamieszanie, nastawiali jedno z rodziców przeciwko drugiemu.

    JEZU, pomóż mi przebaczyć moim WSPÓŁPRACOWNIKOM, którzy są nieprzyjemni lub utrudniają mi życie. Tym, którzy zrzucają na mnie swoje zadania, którzy nie chcą współpracować, usiłują zagarnąć moje stanowisko – przebaczam im.

    SĄSIADOM, którzy potrzebują mojego przebaczenia – ich hałasy, śmiecenie, uprzedzenia, obmawianie mnie i oczernianie innych sąsiadów – to wszystko przebaczam im, PANIE.

    Teraz przebaczam wszystkim KSIĘŻOM, pastorom, zakonnicom, mojej parafii, organizacjom parafialnym i grupom modlitewnym, mojemu duszpasterzowi, biskupowi, Papieżowi, całemu Kościołowi: brak wsparcia, potwierdzenia mojej wartości; złe kazania, małostkowość, brak zainteresowania, brak zachęty, której nasza rodzina bardzo potrzebowała; także wszelkie zranienia, jakie zadano mnie lub mojej rodzinie, nawet w odległej przeszłości – przebaczam im dzisiaj.

    PANIE, przebaczam osobom ODMIENNYCH PRZEKONAŃ: tym, którzy należą do innych opcji politycznych, którzy atakowali mnie, ośmieszali, dyskryminowali, przez których poniosłem szkodę materialną.

    Przebaczam przedstawicielom INNYCH WYZNAŃ, którzy próbowali mnie nawrócić na siłę, napastowali mnie, atakowali, kłócili się ze mną, narzucali mi swój punkt widzenia.

    Przebaczam tym, którzy zranili mnie ETNICZNIE: dyskryminowali mnie, wyszydzali, mówili dowcipy o mojej narodowości lub rasie, wyrządzili mojej rodzinie krzywdę fizyczną, emocjonalną lub materialną. Przebaczam im dzisiaj.

    PANIE przebaczam też wszystkim SPECJALISTOM, którzy w jakikolwiek sposób mnie skrzywdzili: lekarzom, pielęgniarkom, prawnikom, sędziom, politykom i pracownikom administracyjnym.

    Wybaczam wszystkim pracującym w służbach społecznych: policjantom, strażakom, kierowcom autobusów, sanitariuszom, a szczególnie fachowcom, którzy zażądali zbyt wiele za swoją pracę.

    JEZU, przebaczam mojemu PRACODAWCY to, że nie płacił mi wystarczająco, nie doceniał mojej pracy, nie chwalił za osiągnięcia.

    PANIE JEZU, przebaczam moim NAUCZYCIELOM I WYKŁADOWCOM, zarówno dawnym jak i obecnym, tym, którzy mnie karali, upokarzali, obrażali mnie, traktowali niesprawiedliwie, wyśmiewali, nazywali „tępym” lub „głupim”, zmuszali, żebym zostawał po szkole. Przebaczam im PANIE, z serca.

    JEZU, przebaczam moim PRZYJACIOŁOM, którzy mnie zawiedli, zerwali ze mną kontakt, nie wspierali mnie i byli nieosiągalni, gdy ich potrzebowałem, pożyczyli pieniądze i nigdy nie oddali, plotkowali o mnie.

    PANIE JEZU, w szczególny sposób modlę się o łaskę przebaczenia TEJ JEDNEJ OSOBIE, która w całym moim życiu zraniła mnie najbardziej.

    Proszę, pomóż mi przebaczyć temu, kogo uważam za swojego największego wroga; komu najtrudniej jest mi przebaczyć; o kim powiedziałem, że nigdy nie przebaczę.

    PANIE, sam również proszę o przebaczenie tych wszystkich ludzi – za ból, jaki im zadałem – szczególnie moją matkę i ojca, oraz mojego współmałżonka. Przepraszam z całego serca zwłaszcza za te największe krzywdy, jakie im wyrządziłem.

    Dziękuję Ci, PANIE JEZU, że jestem teraz uwalniany od zła, jakim jest brak przebaczenia. Niech Twój ŚWIĘTY DUCH napełni mnie światłem i rozjaśni każdy mroczny obszar mojego umysłu.

    Amen.

    PAMIĘTAJ

    Przebaczenie jest aktem woli, a nie uczuciem. Jeśli modlimy się za kogoś, możemy być pewni, że przebaczyliśmy tej osobie. Aby pomóc sobie kogoś zaakceptować i otworzyć się na tę osobę bardziej, wyobraź ją sobie z JEZUSEM i powiedz do PANA:

    „Kocham ją, ponieważ Ty ją kochasz”.

    Przebaczenie jest zobowiązaniem trwającym CAŁE ŻYCIE.

    Każdego dnia jesteśmy zaproszeni do przebaczania tym, którzy nas krzywdzą lub ranią.

    „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15,12) – przypomina nam Jezus.

    o. Robert DeGrandis, SSJ

    Ps.Długa ta modlitwa ale może z raz można ją przemyśleć.

    • Dziękuję Ci!
      W tej długiej modlitwie,każdy znajdzie coś dla siebie…..
      Pozdrawiam!

    • O. de Grandiss zaleca odmawiać ją codziennie przynajmniej przez kolejnych 30 dni. Ale najlepiej chyba pamiętać o niej już do końca życia. 🙂

      • Masz rację należy o niej pamiętać zawsze.Jest to wspaniała modlitwa dostosowana do naszych realiów i bardzo pomaga 🙂

      • A więc wczoraj był pierwszy dzień z 30tu :). Dziękuję i proszę o wsparcie modlitewne.

  3. Hm no właśnie… „[…] i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, […]” a nie! – i nie wóź nas na pokuszenie…!

    Czemu nie mówi się tak jak JEZUS nauczał…

  4. „Im blizsza osoba, tym wieksze zranienie i cierpienie. Rodzinie ponoc najtrudniej sie wybacza… Podobno istnieja dwa rodzaje zranien: przez to co osoba uczynila, i przez to czego osoba zaniedbala uczynic czyli brak akceptacji, brak milosci, opieki, pomocy, brak szacunku , wsparcia itd.Co to znaczy przebaczyc? Zrezygnowac z zalu, pretensji, nienawisci i niecheci, a takze checi odwetu. Kiedy wiem, ze przebaczylem? Kiedy potrafie prosic o blogoslawienstwo i Laske zbawienia dla tej osoby. Wtedy, kiedy czuje sie WOLNY”
    Tyle z notatek z konferencji o przebaczeniu….Zostaje jeszcze PRZEBACZENIE, a to znacznie trudniejsze dla mnie niz pisanie o nim. Tylko czy kiedykolwiek stanie sie latwe i proste?

  5. Mój jeden z ulubionych cytatów z Pisma św. „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”. Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.”

    Zawsze się nim posługuję kiedy to ktoś z mojego otoczenia staje przed tak trudnym zadaniem, jakim jest przebaczenie, darowanie win. Sama przed nim stanęłam nie jeden raz. Przebaczyłam. Bo wierzę w dobro jakie człowiek ma gdzieś w środku siebie ukryte.

  6. absolutnie wierze w moc przebaczenia, sam jej doswiadczylem.

    • ”sam jej doświadczyłem”
      Przekonują mnie Świadectwa,czy możesz
      napisać,jak to było???
      Pozdrawiam serdecznie!

      • Naprawde chcialbym to opisac jak najdokladniej ale to bedzie trudne bo cale doswiadczenie przezylem ‚instynktownie’, nie wiem do konca co sie stalo, jedyne co wiem to jakie uczucia temu towarzyszyly.
        Ostatnio rozmyslalem o calym moim zyciu jak dotad, wspominalem wydarzenia i osoby. Postanowilem modlic sie za ludzi z mojej przeszlosci (jakby rozliczyc sie:), z ktorymi kiedys laczyly mnie zazyle wiezi a teraz sa mi obcy (po prostu na smierc o nich zapomnialem). Chcialem modlic sie przede wszystkim o wybaczenie, jezeli kogos skrzywdzilem. Okazalo sie jednak, ze gdy przyszlo co do mojego starego przyjaciela (byl mi bardzo bliski – teraz nie mamy kontaktu w ogole) to mialem przed modlitwa opory. Tak jakbym w glebi duszy nie zyczyl mu nieba, jakbym byl na niego zly. Za co? Niewiem. Nie rozumiem, ale wiedzialem co czuje:) Przelamalem sie i pomodlilem za niego, bo mnie to zaniepokoilo. Uczucie ktorego doznalem trudno opisac:) Uczucie (mysle ze inni tez to znaja)’wpuszczania swiatla do ciemnego pokoju’, radosc, uczucie zrzucenia jakiegos bagazu, lekkosci ducha, ciezko to opisac, teraz sam dokladnie nie pamietam. Wiem jednak, ze to doswiadczenie wywarlo na mnie duzy wplyw. Tak duzy, ze pomyslalem sobie ‚powinien byc jakis dzien – swieto przebaczenia w Kosciele, zeby inni tez mogli tego doswiadczyc’. Nie wiem czy jest (pewnie jest:), bo jestem ‚poczatkujacy’:)
        Potem postanowilem przyjac Eucharystie w intencji tej osoby, na dowod szczerosci zamiaru przebaczenia. Radosc i pokoj znowu mnie napelnil.
        Tak to mniej wiecej wygladalo. Niesety nie jestem w stanie oddac w pelni tego ile to dla mnie znaczylo. Byc moze ta historia wyglada ‚standardowo’, jest znana i doswiadczana przez kazdego. Ciesze sie wobec tego razem z tymi osobami:)

        • Dziękuję,ale to bardzo dziękuję za Twoje Świadectwo!
          ”modlić się za ludzi z mojej przeszłości”
          No właśnie…
          Trzeba od kogoś zacząć…
          lista Osób będzie spora…,
          tych,którzy mnie skrzywdzili i tych,których ja skrzywdziłam…muszę zacząć wprowadzać do Serca
          Jezusa po kolei wszystkie
          Osoby…ale niektóre już nie żyją.
          pozdrawiam Cię serdecznie!!!

      • Hm, osobiście nie przebadam za świadectwami. Bywają różne i czasem naprawdę trudne do zrozumienia, dlatego też nie wiem czy moje będzie przekonujące, klarowne.
        Bardzoooo, bardzooo wiele lat temu, ktoś wyrządził mi krzywdę, taką która jak „echo” odbija się do dziś w moim życiu. Wolą na modlitwie i mszach o uzdrowienie starałam się przebaczyć i modlić za tego człowieka. Modliłam się, też jak podaje o. Grandiss. To był wysiłek i praca, a w sercu raczej pragnienie zapomnienia i nie wracania do tematu.
        Przyszła jednak łaska! Niedawno na modlitwie z kapłanem wypowiedziane słowa przebaczenia uwolniły moje serce w bardzo dziwny sposób. Modlitwa za tego człowieka przestała być trudem, a zaczęła płynąć z nieodpartego pragnienia, aby dobry Bóg przebaczył mu wszelkie zło jakiego się dopuścił i zbawił jego duszę. Nie tylko mam radość w sercu z tego powodu ale też pragnienie wszelkiego dobra dla tego człowieka.
        I szczerze, jeszcze nie dawno, nikt by mnie nie przekonał, że to jest tak bardzo możliwe (choć wiele przeczytałam na ten temat). Do dziś nadziwić się temu nie mogę. Bóg czyni cuda!
        Szkoda tylko, że to taki wierzchołek góry lodowej, ale cóż przebaczać mamy wszystko wszystkim do końca. Więc przede mną jeszcze dużo „pracy”.
        I jeszcze na koniec; po tej modlitwie doświadczyłam w sercu głębokiego przekonania czegoś o czym zdarzało mi się wcześniej pisać pomimo, że do końca nie umiałam tego przyjąć. Dziś wiem na pewno, więcej niż na sto procent, że NIE MA RANY, NIE MA GRZECHU Z KTÓREGO BY BÓG NIE WYPROWADZIŁ DOBRA! NIE MA! Bóg ze wszystkiego co złe, krzywdzące wyprowadzi dobro, bo każdą z ran, którą Mu się odda i pozwoli uleczyć, przeobficie pobłogosławi wlewając w nią swoją Miłość. Ona z tych ran będzie się dalej wylewać i pomnażać w nas i przez nas dla innych. Dlatego, choć to po ludzku jest trudne i bez łaski niemożliwe, to dziękujmy Bogu każdego dnia za każdego człowieka, który nas skrzywdził, zranił, obraził…. To nie tylko jest droga pokory, ale droga otwierania się i przyjmowania w nas więcej miłości,a przecież chodzi – o miłość, bo to z niej będziemy kiedyś rozliczeni.
        Jezus przyszedł do grzeszników, nie do sprawiedliwych; do wszystkich poranionych i odrzuconych. Trudne dzieci kocha się bardziej, bo nieznośne bywają dlatego, że więcej miłości potrzebują. 🙂

        • Piękne,przekonujące świadectwo 🙂

  7. Muszę przyznać, że te Wasze komentarze mocno uświadomiły mi w tych dniach jak bardzo pilną sprawą jest i przebaczanie i wewnętrzne pojednania/uzdrowienie. Dzięki za Waszą dyskusję i świadectwa. +

    • 🙂

      • Pewien człowiek miał piękny ogród, który wiele dla niego znaczył. „Dbał i z czułością zajmował się każdą rośliną i kwiatem. Powstała między nimi szczególna więź. Zaczął myśleć o nich jak o swoich dzieciach. Pewnego dnia, kiedy wracał z pracy, dostrzegł człowieka depczącego owe rośliny i kwiaty, miażdżącego je pod swoimi stopami. Poczuł, jakby to jego własne dzieci były w tym momencie zabijane. Krew w nim zawrzała. W szale podjechał do mężczyzny (…), chwycił za gardło chcąc go zabić. Ale nie mógł tego zrobić. Spojrzał na mężczyznę. Spojrzał w jego oczy. Był to człowiek niewidomy. (…) zgubił drogę i próbował wrócić na nią, niszcząc przy tym rośliny i kwiaty w ogródku.
        „JEŻELI KTOŚ ROBI COŚ PRZECIWKO TOBIE PAMIĘTAJ, ŻE JEST ON NIEWIDOMY I NIE WIE CO ROBI.”

        „OJCZE PRZEBACZ IM BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ.”!!! Łk 23,34

        Możemy innym wybaczyć tylko wtedy, kiedy wierzymy, że zrobili coś przeciwko nam bez zdawania sobie sprawy z powagi ich czynów. Oni są niewidomi. Nie wiedzą co robią.”
        fragment z:
        „Miłość a przebaczenie. Teologiczne i praktyczne przygotowanie do przekształcania konfliktów i budowania pokoju.” Maniparambil Anthony Jose, dyrektor Biblijnej Akademii Nauk Świętych
        🙂

    • Poczułam się jak na rekolekcjach :)To co wydaje się niemożliwe dzieje się w naszych sercach,dzięki mocy Jezusa,najlepszego lekarza 🙂

      • 🙂 o tak , DZIĘKI JEZUSOWI!!
        i kapłańskiej posłudze, poprzez którą działa w sakramentach i życiu kościoła. 🙂

  8. Wybaczcie, że jeszcze trochę „ponudzę” i napiszę słówko.
    Wszyscy wiemy, że nie jest łatwo przebaczać ale jest czymś nieludzkim, w moim osobistym odczuciu i jątrzeniem rany, kiedy ktoś próbuje nas przeprosić, a my tego nie przyjmujemy!!!
    Owszem w danej chwili przebaczenie może być niemożliwe, ale mówienie komuś „nie przepraszaj, znamy się”, jest czymś okrutnym i uśmiercającym;
    🙁 zamykającym i blokującym serce na jakąkolwiek możliwość porozumienia i pojednania. Nie tego uczy Chrystus, a my mamy Go przecież naśladować.

    „Raczej wypada teraz wybaczyć mu i podtrzymać go na duchu, aby nie popadł ów człowiek w rozpaczliwy smutek. Dlatego napominam was, abyście jego sprawę rozstrzygnęli z miłością.”

    Może trudno jest o tym pamiętać ale naprawdę rzadko kto rani świadomie, czy złośliwie. Ranimy innych, bo sami jesteśmy poranieni i tak samo jest w drugą stronę, jesteśmy ranieni bo ktoś kiedyś został zraniony, skrzywdzony, gdzieś po drodze zabrakło miłości. Dlatego, jeśli ktoś dostał jej w życiu trochę więcej, to niech nie liczy ile daje innym, niech patrzy na Jezusa, który zawsze daje pierwszy i daje bezinteresownie. Obrażamy Go, grzeszymy a On nieustannie przebacza i modli się do Ojca za nami, prosząc o potrzebne łaski, o przemianę naszych serc, o nawrócenie i zdolność do złożenia z siebie „ofiary” dla innych z miłości, tak jak On to uczynił.

    Proszę, jeśli ktoś mówi do ciebie słowo – przepraszam, to nie odwracaj się do niego plecami, ze słowami – nie przepraszaj!
    Proś Boga o tę łaskę i postaraj się zapomnieć wtedy (choć na chwilę)o swojej urażonej dumie, o swoim poczuciu skrzywdzenia. Zastanów się raczej ile to może kogoś kosztować i spróbuj w tym drugim dojrzeć obecność samego Boga, który zawsze wszystko stwarza do życia w miłości.

    Chyba, że ktoś Ci mówi – nie przepraszaj, nie ma za co, nie gniewam się. Wtedy to zupełnie co innego. 🙂

    „Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: „Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: „Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *