posłani

Dodano dnia 18/10/2012 | 5 komentarzy

posłani

Czwartek, XXVIII tydzień zwykły
Łk 10,1-9

Następnie wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Pokój, który mamy nieść w imię Jezusa jest tym, który przepędza demony, niesie uzdrowienie i sprawia, że wokół nas otwiera się przestrzeń działania Ducha Świętego. Nie jest to więc zwykłe posłanie, ale Boże, niepowtarzalne, wyjątkowe, którego świat nie rozumie, gdyż żyje zupełnie innym duchem. Pan wysyłając z misją, pragnie dokonywać wielkich znaków, na które potrzeba byśmy otwarli serca! Wtedy rzeczywiście Królestwo Boże będzie pośród nas.

Z błogosławieństwem +
ks. Michał Olszewski scj

5 komentarzy

  1. Na str. 62 czytamy: „Jeśli nie ma miłości, to nawet wskrzeszanie umarłych jest nic nie warte”, a zatem co warte są te wielkie znaki, których Pan chce dokonywać jeśli w sercu nie ma miłości – do każdego – również do tego, którego pozbyć się chcemy i którego czasem niemalże za nienormalnego uznajemy? Bóg posyła i pragnie by w tych posłanych, świat ujrzał Jego Syna! Jego Syna – uniżonego, oddanego, rozmodlonego, wybaczającego, miłującego wszystkich bez wyjątku, ale także Syna – odrzuconego, oplutego, wyszydzonego, niezrozumianego, ubiczowanego, sponiewieranego, ukrzyżowanego…..
    Taka była Jego droga, taka winna być i nasza. Jedno nas tylko różni – grzech – on bowiem ciągle nas oddziela nie tylko od Boga, ale i od siebie wzajemnie – w rodzinach, wspólnotach, relacjach…
    Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje,
    [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
    albo jak dar języków, który zniknie,
    lub jak wiedza, której zabraknie.
    Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość.

    • Znajomość tekstu jest jak znajomość jadłospisu.
      A jadłospisem jeszcze nikt się nie najadł.
      No, może robaki, które jedzą papier :).

      • Jak widać niektórzy mają problem nawet ze znajomością tekstu! ;-D

      • Jak widać niektórzy mają problem nawet ze znajomością tekstu. ;-D
        ” (…) któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili.” 1 Kor

        • Chcieć coś znać – to jest problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *