połączenie z rozłamem…

Dodano dnia 16/09/2010 | 0 comments

połączenie z rozłamem…

8 dzień wędrówki i najkrótszy 16 kilometrowy odcinek do Fromista. Wszystko to po to, aby łatwiej mógł dołączyć Maciek. Dobre albergue, choć marzenia o wspólnym wieczornym gotowaniu musimy znów odłożyć na później… brak kuchni.

Dziś także, pierwszy raz w kapłańskim życiu, przerwałem odprawianie Mszy świętej, po tym, jak tutejszy proboszcz zaczął na bieżąco komponować po swojemu modlitwę eucharystyczną… Żenada, smutek. Każdy I piątek miesiąca modlimy się w akcie ofiarowania rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu: „udziel Kościołowi Twemu bezpiecznej wolności…”. To są właśnie te momenty, kiedy wolność staje się okazją do radosnej twórczości… Czyli dziecko wylane z kąpielą.

Wyjście z Frómista

Aż niektórzy myśleli, że może z Polski idziemy...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *