podnieś głowę

Dodano dnia 24/11/2011 | 6 komentarzy

podnieś głowę

Czwartek XXXIV tydz. zwykły,
Wspomnienie świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac, kapłana, i Towarzyszy (Łk 21,20-28)

 Jezus powiedział do swoich uczniów: Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

I w tym właśnie rzecz :)! Gdy inni drżą na myśl o 2012 roku, słuchając bzdurnych opowieści i „przepowieści”, to my – dzieci Jezusa, nie możemy się bać. Wszak na tę chwilę czekamy, by On już przyszedł. Mój Przyjaciel – też ksiądz, powtarza często: „Michu, ja myślę, że Pan Jezus jest już bardzo blisko…” I mówi to z taką nadzieją, że nie sposób bać się czegokolwiek.

Nie bójmy się więc ani teraźniejszości ani przyszłości, bo mamy Jezusa. Nie lękajmy się Tego, na którego codziennie czekamy. Gdybyśmy pozwolili zwyciężyć się lękowi, świadczyłoby to o jakiejś schizofrenii ducha. Z nadzieją patrzmy, na przyjście Pana!

 

p.s. Kiedyś wpadła mi w ucho ta piosenka:

Co zrobisz, gdy zobaczysz Jezusa?
Co zrobisz, gdy nie będzie istniał świat?
Co zrobiłeś ze swoim życiem – odpowiedzi przyjdzie czas.
Co zrobiłeś ze swoim życiem
Odpowiedź kiedyś będziesz musiał dać.

 Z błog. +,
Ks. Michał Olszewski scj

www.slowopana.com

6 komentarzy

  1. Upadnę u stóp Jezusa,ucałuję i przeproszę , za moją nieudolność życiową , będę płakać….bo nie wszystko wyszło tak jak trzeba a potem poproszę o utulenie

    • Ja też, i na pewno moja głowa i serce odpoczną u stóp Pana, nareszcie.
      Dlatego w Imię Jezusa sprzeciwiam się wszelkiej schizofrenii ducha. Amen

  2. „Co zrobiłeś ze swoim życiem – odpowiedzi przyjdzie czas”

    to słowa nad którymi przystanęłam i mocno się zastanowiłam w obliczu dzisiejszej Ewangelii i w odniesieniu do Niej
    bo niczym jest strach przed końcem świata wobec groźby wiecznego potępienia kiedy? no właśnie – staniemy przed Jezusem, Sędzią Sprawiedliwym
    bo nie znamy dnia ani godziny kiedy Syn Człowieczy Przyjdzie…

    • piękne dziękuję

  3. dołączam podziękowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *