nie-pojęty

Dodano dnia 06/06/2012 | 9 komentarzy

nie-pojęty

Czwartek, Boże Ciało
Mk 14,12-16.22-26

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: Idźcie do miasta, a spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: Bierzcie, to jest Ciało moje. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

Bóg jest niepojęty… Jak trzeba kochać, by zostać w chlebie i winie? Ta miłość Boga do człowieka sprawiła, że niewyobrażalne stało się możliwe. Bogu chwała!

Z błogosławieństwem +
ks. Michał Olszewski SCJ
www.slowopana.com

Zapraszam na 360 Sekund – Internetowe Rekolekcje o Miłości Bożej
wejdź na www.slowopana.com i zapisz się, a otrzymasz powiadomienie o następnej części.

9 komentarzy

  1. Mnie zadziwia, że ta sala była nie tylko duża, ale usłana i gotowa. A więc gospodarz spodziewał się gości? Posprzątał, udekorował i czekał w gotowości. Czy nasze serca na przyjście Pana, są zawsze gotowe, czyste, przygotowane przez wzbudzenie aktu żalu doskonałego, oczekujące przez godzinny post eucharystyczny? czy nasze usta wielbią Boga czy może żują gumę w oczekiwaniu na przyjście Pana?

  2. Dzięki Ci Jezu w Przenajświętrzym Sakramencie.
    Dzięki Ci,że nie zostawiłeś nas sierotami.
    Bądż UWIELBIONY od wszelkieg stworzenia….

  3. Bóg dałby nam coś więcej, gdyby miał coś więcej niż samego siebie. Jan Vianney Dziękujmy Bogu za to, że jest, że jest dla każdego z nas. Jak niezwykłe jest to jak wielką miłością ukochał nas Bóg, On dał samego siebie, swoje drogocenne ciało i drogocenną krew. Przychodzi do ludzi, do serc, tak bardzo chce, by oni pozwolili mu działać, by zmieniał ich życie, jeżeli jesteśmy razem z Bogiem to naprawdę nie potrzeba nam nic więcej.

  4. 🙂
    św. Jan Maria Vianney jest patronem akcji poświęconej modlitwie za kaplanów
    zaprawszam na stronę
    i zachęcam do modlitwy
    http://ddak.wordpress.com/

    • Polecam bardzo serdecznie wspomnianą przez „M” stronę. Artykuł na ich temat można znaleźć tutaj: http://czasserca.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=57:zaadoptuj-ksiedza&catid=37:home

    • Znam tą stronę, adoptowałam księdza w podzięce za posługę dla mojej mamy. Godna polecenia, muszę przyznać,że spotkałam się już z kilkoma stronami.

      • ale ta – jest wyjątkowa 🙂

        • …bo czyniona z sercem i wielkim poświęceniem. Niech Bóg wynagrodzi starania entuzjastów, organizatorów i autorów pomysłu oraz wszystkim adaptującym 🙂

          • Kochani, strona adopcji kapłanów jest piękna – to prawda, bo idea jest piękna i bardzo potrzebna. Jednak, może istnieć dzięki „nam”, którzy się w nią włączamy. Nie zapominajmy o tym.
            Gdyby każdy z nas, piszących na blogu, choć na krótko adoptował księdza, to radość w Niebie byłaby pewnie przeogromna, a owoce tu widoczne w świętości naszych kapłanów! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *