nawzajem

Dodano dnia 07/12/2012 | 1 comment

nawzajem

Piątek, I tydzień adwentu
Mt 9,27-31

Gdy Jezus przychodził, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: Ulituj się nad nami, Synu Dawida! Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie! Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie! Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

A przecież i tak wszystkim niewidomym, zarówno wtedy jak i dzisiaj, nie przywrócił wzroku. Więc po co ten teatr?

„Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Ulituj się. Miej litość. To przede wszystkim prośba o zrozumienie. Spróbuj wejść w moją skórę, zechciej mnie zrozumieć! Czy nie na tym polega litość?

Wolter mawiał, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, a człowiek to Bogu w pełni odwzajemnił. Coś w tym jest.

Teraz filozoficznie, ale nie za mądrze, spokojnie…

Wiadomo, człowiek jest człowiekiem, Bóg jest Bogiem. Każdy jest sobą. Chyba nie tylko dzięki sobie. W tym układzie, człowiek byłby a-teistą, Bóg zaś a-humanistą. Znaczyłoby to, że wystarczam sobie zupełnie i dobrze mi z tym. Niektórzy tak mają, tak się im przynajmniej wydaje.

Ale to nie do końca prawda. Stajemy się sobą również dzięki innym. To nieubłagalna wzajemność. Trochę obok naszej samodzielności. I dotyczy to nie tylko nas, dreptających po ziemi. Bóg również jest sobą poniekąd dzięki tym, dla których może być Bogiem. Wow! Mam jakiś przyczynek w tym, że On jest sobą dzięki mnie. Oczywiście nie o to chodzi, że Bóg potrzebuje niewolników, by być ich panem.

Chodzi bardziej o to, że nie mogę do końca polegać na sobie, skoro nawet Bóg szuka tych, których może zapytać: „Wierzycie, że mogę to uczynić?” A stąd już tylko krok do pytania, czy zatem samo moje istnienie, bycie na tym świecie wystarczy? Czy ono samo siebie tłumaczy, usprawiedliwia? Nie, nie wystarczy i nie usprawiedliwia. Potrzebuję kogoś, kto by je ocalił, usprawiedliwił, pobłogosławił. A to może być tylko ktoś dobry. Tylko dobro może ocalić. Bądźcie więc dobrzy dla Boga. A wtedy niech wam się stanie według dobra waszego.

ks. Przemek Bukowski SCJ

Jeden komentarz

  1. Zabrakło mi przy tym pięknym – „Bądźcie więc dobrzy dla Boga.”
    jeszcze „tego małego” – bądźcie, też dobrzy dla siebie nawzajem. 🙂

    KOCHAĆ BLIŹNIEGO
    „Powinno się być dobrym jak chleb;
    powinno się być jak chleb, który dla WSZYSTKICH leży na stole,
    z którego KAŻDY może kęs dla siebie ukroić
    i nakarmić się, jeśli jest głodny.”
    św. Albert Chmielowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *