Monte de Gozo

Dodano dnia 30/09/2010 | 0 comments

Monte de Gozo

Ostatni odcinek ponad 30. Kilometrowy. Wymęczony jestem, szczególnie bólem ścięgna, więc człapię powoli. Brak wody ratują automaty coca-coli, ładne.

Na ostatnich kilometrach trudno spotkać tych, z którymi wędrowało się wcześniej, stąd nasze ogromne zdziwienie, gdy 6 km przed Monte de Gozo spotkaliśmy p. Grażynkę, poznaną już w Ventosie. Radość.

Monte de Gozo to moloch na 800 pielgrzymów, zgodny z innymi standardami galicyjskich albergue: poduszki tych samych rozmiarów, pieczątki w tym samym stylu, kuchnie bez wyposażenia, lub z symbolicznym. Nie to jest ważne, jutro I piątkowo wchodzimy do Santiago. A dziś liturgicznie towarzyszy nam św. Hieronim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *