moje camino…

Dodano dnia 21/09/2010 | 0 comments

moje camino…

Przerwa… mam odbite pięty… Szczególnie lewą. Nie byłem stanie rano iść. Po godzinie stwierdziłem, że to nie ma sensu udałem się do centrum zdrowia… 2 dni odpoczynku, tabletki, maść i żelowe wkładki… Pojechałem więc Alsą do Astorgii. Dożywiłem się sowicie wyśmienitą sałatką i świeżo pieczoną wieprzowinką. Wieczorem dołączyła Rita – już jesteśmy w komplecie.

Tak podobno powstaje jamón

nawet Włoszkę hiszpańska kawa zaskoczyła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *