koniec świata

Dodano dnia 02/10/2010 | 0 comments

koniec świata

Dziś wybraliśmy się na Finisterre, czy też Fistera, jak to preferują Galijczycy. Mgła, deszcz, zimno. Miło przejechaliśmy w godzinkę busem, wyłapani po drodze przez sprytnego i sympatycznego za razem Hiszpana. Chwila zadumy wpatrując się w ocean. Refleksja nad 30. latami ciała, bo reszta dużo młodsza.

I znów menu de peregrino, ostatnie długie gadanie, rzut okiem na 1270 zdjęć. Szukanie ostatnich czystych ubrań… Jutro odlot.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *