konflikt pokoleń

Dodano dnia 07/09/2012 | 1 comment

konflikt pokoleń

Piątek, XXII tydzień zwykły
Łk 5,33-39

Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego – mówi bowiem: Stare jest lepsze.

Teraz już wszystko jasne. Skoro tak ma się rzecz z relacją: stare-nowe, to nic dziwnego, że – jak świat stary i szeroki – syn z ojcem i matka z córką zawsze będą mieli na pieńku. Z pozostałymi możliwymi kombinacjami jest zresztą wcale nie prościej. Bo przecież: „Gdy ja byłam w twoim wieku…” czy „Dajcie mi żyć moim życiem”…

A chodzi chyba o coś pomiędzy. Tyle czaru ma przecież, może i naiwna zdaniem niektórych, ale zdecydowanie świeża, spontaniczna i rozmarzona młodość. Tyle w niej nadziei, która wcale nie chce budować swojej pozycji na wczorajszych sporach i porównaniach do tych lepszych czy gorszych. No i nie boi się ona o to, co może ewentualnie przynieść to czy tamto. W ogóle mało w niej lęku o cokolwiek. To raczej domena starości. Bez niej jednak i młodość nie miałaby po co żyć. To przecież „stare jest lepsze”, bo bardziej dojrzałe, odpowiedzialne, mądre.

Wszystko ma swój czas. Dlatego zarówno zbyt wczesne rozkwity, jak i nachalne retrospekcje jednakowo psują smak życiowych przysmaków.

ks. Przemek Bukowski scj

Jeden komentarz

  1. Coś w tym jest – z jednej strony konflikt, z drugiej – jednak ta wymienialność pokoleniowa, zazębianie się starego z nowym. I nowe, prędzej czy później, przyznaje, iż czerpie ze starego.

    Zapraszam do siebie 🙂

    http://niedowiarstwomoje.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *