deficyt nadmiaru

Dodano dnia 11/05/2012 | 0 comments

deficyt nadmiaru

Piątek, V tygodnia wielkanocnego
J 15,12-17

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Napisał kiedyś ktoś dziwną modlitwę: „od przyjaciół broń mnie, Boże! z wrogami sam sobie poradzę”. Polemizując z tym przekonaniem słowami innego „mądrego”, że „każdemu, kto ma choć jednego przyjaciela, Bóg dał dwa światy” (O. Wilde) łatwo zauważyć, że z tą przyjaźnią to nie jest tak łatwo. Dlatego chyba szybciej zrozumieją, o co chodzi w dzisiejszej ewangelii ci, którzy mieli bądź mają szczęście mieć tzw. prawdziwych przyjaciół. Trudniej z jej odczytaniem jest zatem zapewne tym w odmiennej sytuacji.

 „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, (…) abyście owoc przynosili, (…) abyście się wzajemnie miłowali.” Chrystus swoje zrobił. Jestem wybrany. Do czego?

Miarą powodzenia nie jest wcale bycie panem każdej sytuacji. Rywalizacja, konkurencyjność… czynią może i życie przyjemniejszym rynkiem zysków i dorównań, ale przyjaciel wyłącznie naszych sukcesów życia nie jest w stanie poświęcić. Ba, taki będzie miał problem nawet ze zwyczajną bezinteresownością.

Mawiał mędrzec starożytny Epikur: „My nie tyle potrzebujemy pomocy przyjaciół, co wiary, że taką pomoc możemy uzyskać”. Pewne jest, że tak jak mało kto potrafi nas tak uszczęśliwić jak prawdziwy przyjaciel, tak samo mało kto jest w stanie nas tak boleśnie skrzywdzić jak on. Wiemy z doświadczenia, że z nadmiaru na facebooku robi się deficyt, gdy jesteśmy w prawdziwej „biedzie”. I dobrze, bo nad życie kocha się tylko tych „prawdziwych”.

ks. Przemek Bukowski scj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *