dzień przed…

Dodano dnia 06/09/2010 | 0 comments

dzień przed…

Dwie rzeczy: nieprzewidywalność i skradzione poczucie bezpieczeństwa, to dodatek do 9 kg, które zabieram na Camino. Tak to już się stało, że ukradziono mi wszystkie posiadane dokumenty, sporo pieniędzy należących do moich Rodziców dzień przed wyruszeniem w Drogę. Dzięki Bogu zabrałem z Rzymu paszport, bo bez niego moje Camino ległoby w gruzach… Więc ruszam z nieco szybciej biegającymi oczami wokół głowy, ale również bogatszy o odświeżoną świadomość, że prawdziwe skarby nie nosi się w portfelu, ale w sercu. Powierzam naszą ekipę i dalej wierzę… w ochronę bardziej Pańską, niż EKUZową. Buen camino 🙂

Folia spożywcza z kuchni jest zdecydowanie tańsza niż ta sama na lotnisku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *