autodestrukcja na życzenie

Dodano dnia 14/12/2012 | 1 comment

autodestrukcja na życzenie

Piątek, II tydzień adwentu
Mt 11,16-19

Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

– Głupia jesteś!

– Sama jesteś głupia!

– Ty to nawet głupia nie jesteś!

– Co? Ja nie jestem głupia?!

Jakoś mnie wcale nie dziwi fakt, że do śmierci Jezusa przyłożyli rękę przede wszystkim ci najbardziej „religijni”, we własnym mniemaniu „pobożni” ojcowie sumień ludu. No przecież, tacy oni posłuszni Prawu, przełożonym. Właściwie jedyną ich wadą jest brak wad. Bywa.

I niby żadna to nowość. Że religijność to jeszcze nie pobożność, a posłuszeństwo to jeszcze nie wierność. Od bycia wrogiem do bycia przyjacielem swojego wroga też niedaleka droga. Można się bowiem tak zapędzić w krytyce, że nie tylko triumfalnie „zwalczy” się przeciwnika, ale w spadku przejmie się również metody jego postępowania jako istotny składnik własnego dekalogu zachowań. A wtedy właściwie walczy się już tylko po to, żeby walczyć. Walka napędza walkę, a kolejna wygrana utwierdza w przekonaniu, że jako czyści – może nawet nie aż tak bardzo „nieskazitelnie”, ale jednak – mamy obowiązek „pokornie”, w posłuszeństwie Prawu i przełożonym dalej wzniecać krucjaty. No przecież, ktoś musi ratować ten świat od kłamstwa, bezbożności i w ogóle wszechogarniającego zła. A kto, jeśli nie my, wybrani?

Jak się jednak okazuje zła się złem nie da. Również tym w imię obrony dobra. „Nie ma świętych wojen, tylko pokój jest święty” (Jan Paweł II).

Najbardziej zabawne jest to, że ofiarami owych przemocy wcale nie są ci atakowani, co sami sędziowie cudzych sumień. Nieszczęśni.

„A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.” Ona rozumie, że człowiekowi do szczęścia, nie do wojny, jest potrzebny ktoś drugi, nawet jeśli inaczej myśli, a już – nie daj Boże – więcej je czy pije.

ks. Przemek Bukowski SCJ

Jeden komentarz

  1. „Nie ma świętych wojen, tylko pokój jest święty” (Jan Paweł II).
    Czy jest zatem „święty gniew”?
    http://www.youtube.com/watch?v=6xxwpxAaxbI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *